28 listopad 2007
ADrive - to się nazywa dysk
Posted by admin under: lifehacking; internet .
Pewnie sporo osób posiada twardziela 40GB … a teraz pomyśl sobie że masz za zupełną darmochę większy, bo 50GB dysk. … i to na sieci. Możesz tam oczywiście przechowywać co tylko chcesz i masz dostęp do tego z każdego miejsca na świecie.
Muszę tylko poszukać jakiegoś programu do backupów, który udostępni opcję automatycznej kopii zapasowej pod podany adres i wtedy jazda … Wprawdzie mam ze 300 GB danych ale część to śmieci jakich mało schowane gdzieś w czeluściach twardziela.
Projekt jest w fazie BETA a rejestracja należy do grona tych najbardziej upierdliwych (nie podałeś dużej litery w haśle, twoje hasło jest za krótkie, itd :>), ale chyba warto …
hmmm, aha, a serwis nazywa się Adrive
2 Comments so far...
marekd Says:
1 grudzień 2007 at 7:34 po południu.
Nie mam co robic tylko na biezaco uploadowac 50 gb swoich danych… Kolejna paranoja.
wystawiam port 22 i 80 na publiczny i mam dostep z calego swiata.
marekd Says:
2 grudzień 2007 at 10:43 przed południem.
Swoja droga case sensitivity to (przynajmniej w Linuksach) najnormalniejsza sprawa, wiec nie widze powodu, żeby tak narzekać :>