Kilka dni temu warszawska agencja BNA przedstawiła koncepcję nowej wizji Szczecina. Przyznam że byłem sceptycznie nastawiony, ale powoli zaczynam zmieniać zdanie.
W tej wizji Szczecin stawia na ekologię i położenie w delcie Odry. To chyba faktycznie odpowiedni kierunek działań marketingowych. Do tej pory Szczecin nie istniał na mapie Polski, a pojawiał sie tam tylko wtedy kiedy działo się u nas coś niezwykłego, najczęściej negatywnego, jak na przykład ostatnia awaria sieci energetycznych. Nie ma co się łudzić, nowa wizja promocji miasta długo jeszcze nie zmieni tego stanu rzeczy, ale jeśli przedstawione koncepcje będą sukcesywnie wdrażane to mam nadzieję że z czasem postrzeganie Szczecina w Polsce w końcu nabierze jakiegoś charakteru.
Jeśli chodzi o stronę graficzną projektu to postawienie na kolory biel - zieleń - błękit bardzo mi odpowiada i jak najbardziej pasuje do przedstawionych założeń.
Tak naprawdę w całym projekcie drażni mnie to zbytnie rozbuchanie, używanie określeń typu ‘wenecja północy’ ‘yachting’ … itd.
Zajrzyjcie na stronę promocyjną projektu, jest całkiem spoko
Do posta dorzucam kilka grafik (za gazetą wyborczą) planowanego wyglądu przystanków, komunikacji miejskiej, tabliczek w mieście.
Fajnie jakby udało się aby np każda taksówka miała obowiązek mieć nowe logo na wozie, gdyż najważniejsze jest wdrażanie, nie a co czekać do 2050 roku.
Ostatnio miałem przyjemność obejrzeć w szczecińskim kinie Pionier świetny polski film Rezerwat. … Po wyjściu z kina dotknęły mnie jednak 2 przemyślenia odnośnie naszego kochanego miasta, które ogółem powodują że ręce same mi opadają
1. Miasto Szczecin posiada perełkę - najstarsze działające na ŚWIECIE !!!! kino … i kto by pomyślał ?? Tym kinem jest właśnie Pionier, a to co mówię jest potwierdzone odpowiednim wpisem w Księdze Rekordów Guinnessa. Kurcze, miasto powinno chciwalić się tym na lewo i prawo, a nigdzie w przewodnikach o tym nie zobaczycie. Tandeta !
2. Zaraz obok kina znajduje się pub filmowy - Cinema … wiejskość Szczecina pokazuje ta oto fota
Zwróćcie uwagę na to jak napisane zostało Charlie Chaplin.
Prowadzący: Co krąży wokół Ziemi ?
Księżyc … Słońce …. Mars … Wenus
** mija chwila
Prowadzący :Nie śpiesz się, jeśli nie jesteś pewien masz koła ratunkowe Gracz: Proszę o pomoc publiczność
P: Publiczność, pomóżcie Henremu; jeśli nie znacie odp. nie jesteście zobligowani do odp.
** pojawiają się odpowiedzi
P: 56% publiki uważa że Słońce krąży dookoła Ziemi. 42% że to Księżyc. Jeśli mogę coś powiedzieć, to tylko moja opinia, ale to wygląda bardzo wyrównanie. G: Moja odpowiedź … Mars nie. Wenus nie …. hmmm, Księżyc … hmmm co krąży dookoła Ziemi hmmm , może Słońce …
Ok, Odpowiedź B (Słońce) …. Słońce P: Czy to twoja finałowa odpowiedź ? G: Poproszę jeszcze pół na pół … chociaż nie … Słońce - to moja końcowa odpowiedź…
Odnoszę czasami wrażenie że nasze mózgi są za małe na pomieszczenie natłoku informacji z jakim stykamy się każdego dnia. Dotyczy to także kwestii spamiętania wszystkich kwestii jakie mamy ‘do zrobienia’. Ok, czas wezwać na pomoc sieć.
Oto moje 3 perełki:
Web:Google Calendar - najlepszy kalendarz świata, dla mnie najlepsze w nim jest to że można go zsynchronizować z komórką (niestety, nie udało mi się jeszcze tego dokonać z moim Sagemem my700x), oraz to że przysyła przypomnienia SMS, nawet do Polski.
Desktop App: Rainlendar - nie ma nic lepszego na pulpit. Bezpłatna aplikacja wyświetlająca się na pulpicie pokazująca kalendarz,
listę spraw do załatwienia, oraz najbliższe wydarzenia. Bezcenna.
Desktop App 2:Tudumo- a to maleństwo to dopiero fajna sprawa. Malutki program, który sobie rezyduje w zasobniku. Intuicyjne tworzenie list zadań do wykonania - tagowanie, określanie stanu (np kiedyś,, albo w trakcie) itp. Idealne do dużych projektów, kiedy potrzebujemy długiej listy spraw, niekoniecznie wyświetlonych na pulpicie. Korzystam jeśli mam do wpisania swobodne myśli odnośnie projektów na przyszłość. Oczywiście aplikacja jest całkowicie bezpłatna. Uwaga :), o ile Rainlendar zajmuje w ramie 15 mb to Tudumo zajmuje …. 1 … mb :), wow. Do tego Tudumo jest minimalistycznie piękny - coś jak Foobar; dopasowuje sie także do naszego skina windowsa.
W te święta tylko 3 filmy moim zdaniem nadawały się do obejrzenia:
Szklana pułapka (jupikajej madafaka)
Patriota (eh, ta moja miłość do S. Segala)
oraz jutrzejszy
Billy Elliot
++ Wierz w swoje marzenia ++ Nie dawaj ludziom możliwości pomiatania sobą ++ Rodzina to nie tylko negatywne emocje ++ Tolerancja jest serio ważną sprawą … to moje odczucia odnośnie tego filmu …
W sumie nie planowałem pisać już do świąt, ale w sumie warto uczcić to że jest już praktyczne ‘Keine Grenzen’ jak śpiewał jeden zespół muzyczny. Jako mieszkaniec Szczecina z czysto praktycznego punktu widzenia sie cieszę. Mogę iść na grzyby i przez przypadek przekraczając granicę nie będę musiał się już tłumaczyć :).
Schengen nadeszło i na cześć tego: hymn Unii Europejskiej
Mało kto pamięta tę piękną reklamę. Dla mnie do dziś pozostaje ona najlepszą reklamą jaka kiedykolwiek pokazywana była w polskich telewizjach. Nie jest nachalna, nie przeszkadza i nie przesadza … taka idelana … odpowiednio długa, ale nie do przesady ….
Na święta chciałbym życzyć wszystkim ludziom, aby te zasady na zawsze zagościły w ich życiu.